O nas

Hodowla ptaków to nasza pasja od najmłodszych lat. Tak jak większość  hodowców zaczęliśmy od czegoś co na tamte czasy było osiągalne i do zdobycia, czyli Papużki  Faliste. Już wtedy zaraziliśmy się pasją, która przetrwała do dnia dzisiejszego. Następnym etapem w rozwoju naszych zainteresowań było zakupienie wymarzonej pierwszej pary  Nimf. Po pierwszych sukcesach hodowlanych- przez co na tamten czas rozumieliśmy rozmnożenie Nimf, mogliśmy sobie pozwolić na kontynuację powiększania naszej  hodowli.  Młode Nimfy wymieniliśmy w na Papugi Kozie i kanarki. Takim więc sposobem nasza hodowla zaczęła się systematycznie powiększać. Pojawiły się kolejne gatunki : Rozelle, Świergotki , Mewki  Japońskie, zeberki itp. Po jakimś czasie, po długich podchodach i namowach udało się przekonać rodziców żeby przeznaczyć jedno pomieszczenie w domu na  „pokój hodowlany” w którym mogliśmy dalej realizować swoje plany. Kolejnym etapem- można by powiedzieć przełomem była wycieczka na jaką zabrali nas rodzice.  Była to wycieczka do Myślenic nad Rabę.  Tam poznaliśmy właściciela woliery z drobną egzotyką Marka Ambrożego i jego tatę. Takich ptaków jakie zgromadził Marek nie powstydziłby się żaden hodowca w dzisiejszych czasach.

Stąd zrodził się kolejny pomysł tj. woliera przed naszym domem i hodowla drobnej egzotyki. Powstały plany i wreszcie zbudowaliśmy swoją pierwszą upragnioną wolierkę.

Drobna egzotyka zaraziła nas na tyle że zaczęliśmy szukania kolejnych gatunków, często  poza granicami kraju.  Skompletowaliśmy pokaźne stadko różnokolorowych ćwierkających małych ptaszków.   Poszukiwanie kolejnych rzadkich gatunków trwało kilka lat aż w końcu trafiliśmy przypadkiem, ( po jakiś kolejny gatunek) do człowieka który obiecał nam go zdobyć. Był to Pan Heniu Biskup, którego myślę że każdy hodowca w Polsce dobrze zna. Papugi jakie tam zobaczyliśmy zrobiły na nas takie wrażenie, że pewnie w jednej chwili pomyśleliśmy o tym samym. Bardzo długo zastanawialiśmy się od czego i jak zacząć naszą hodowlę dużych papug. To Pan Heniu wprowadził nas we wszystkie tajniki tej hodowli  i to dzięki niemu dzisiaj nasza hodowla wygląda tak jak wygląda. Pan Heniu okazał się człowiekiem, z którym możemy do dziś rozmawiać o Papugach godzinami. Mamy nadzieje że będziemy mogli naszą pasję rozwijać nieprzerwanie i jeszcze nie raz zaskakiwać ludzi swoimi sukcesami hodowlanymi.